piątek, 14 lutego 2014

Ćwiczenia na mięśnie brzucha i pośladków.

Do wakacji właściwie jest jeszcze dużo, czasu, ale jeżeli marzymy o smukłej sylwetce na plaży to właśnie jest ostatni dzwonek.
Co wiąże się z dzisiejszym szybkim postem. Mam dla was parę ćwiczeń na mięśnie brzucha i pośladków, z których zgodnie z postanowieniami noworocznymi sama korzystam :) .


1. Deska :

Ustawiamy się tak jak wyżej. Mięśnie ciała powinny być napięte. I to właściwie całe ćwiczenie. Staramy się oczywiście wytrzymać jak najdłużej, a żeby kontrolować efekty możemy liczyć czas w jakim zdołamy się utrzymać :).

2. Tu jeżeli chodzi o ćwiczenia na pośladki używam tylko i wyłącznie tych :


A już z dzisiejszego lenistwa podam tylko link :)


3. Klasyczne Brzuszki.
Wydaje mi się, że klasyczne brzuszki zawsze będą najlepsze na mięśnie brzucha i tu chyba nic nie trzeba tłumaczyć :). Ja wykonuję je zawsze w sposób jak na obrazku. Czytałam też, że nie powinniśmy "blokować nóg".

4. Ćwiczenia z piłką.
Tu proponuję brzuszki na piłce :

A tu moje ulubione z piłką :


Narazie zostawiam was z tym bo net straaasznie muli a ja dzisiaj po 2h na łyżwach na wf jestem  wykończona.  A i miłych reszty walentynek :D









czwartek, 13 lutego 2014

Isana - Krem do ciała Masło Shea & Kakao

Pierwsze tygodnie po feriach zmuszona byłam niestety do przygotowywania się na fale sprawdzianów. Do tego końcówka karnawału więc jeśli w weekendy się nie uczyłam to czasu na wpis było bardzo mało, jeżeli chciałam mieć jeszcze jakieś życie poza domem :)
Teraz zrobiło się już o wiele luźniej.

Co nie znaczy że nie miałam czasu na przygotowywanie wpisów :)
W pierwszym z nich chcę napisać parę słów o produkcie Isany z Rossmanna.





Opakowanie szału nie robi. Nakrętka lubi sie przekręcać ale nie jest to najważniejsze.



Skład jak na krem jest dość typowy. Nie zawiera parafiny co dla niektórych może być dużym plusem. No i alkohol, który od razu mówię, że nie powoduję wysuszania, Wręcz przeciwnie nawilżenie jest niesamowite i utrzymuje  sie baaaaardzo długo co dla mnie jest największym plusem.



Konsystencja w moim odczuciu dość rzadkawa ale może to przez to, że wcześnie używałam typowych gęstych balsamów. Szybko sie wchłania i nie klei czego nie można było zawsze o tamtych powiedzieć.

Zapach jest dość typowy. Jedni go kochają, drudzy nienawidzą. Ja bardzo go lubię, jest intensywnie kakaowy. Wcześniej w recenzjach czytałam że utrzymuje się długo. może przyzwyczajam się do tego zapachu ale wydaje mi się że przez noc wietrzeje co dla osób którym zapach się nie spodoba będzie dobre :).
Warto dodać że świetnie nadaje się do kremowania włosów o czym jeszcze będzie osobny post :)

A teraz życzę wam miłego wieczoru i spadam ćwiczyć :)